piątek, 6 lipca 2018

Dużo nowości w kosmetyczce, czyli co kupiłam w czerwcu?

06/07/2018


Kolejny miesiąc już się rozpoczął, więc czas na prezentację moich zakupowych grzeszków. Muszę przyznać, że trochę ich popełniłam... sami zobaczcie...


Jakiś czas temu beGlossy organizowało dużą wyprzedaż swoich pudełek. Zestawy były pomieszane i można je było kupić w naprawdę atrakcyjnej cenie. Poza tym fajne było to, że zawartość pudełek była z góry znana, więc nie kupiłam kota w worku. Za wszystkie produkty umieszczone na trzech zdjęciach zapłaciłam łącznie 70 zł, więc myślę, że bardzo się ten zakup opłacał. W moim pudełku znalazł się żel do mycia twarzy Biolaven, wznacniające serum Vianek, odżywka Schwarzkopf, suchy szampon i odżywka Aussie.


W skład zestawu wchodził też peeling do rąk Vianek, ampułka do włosów Pantene, próbka różu mineralnego Pixi, pomadka Pierre Rene oraz próbka peelingu L'oreal.


W pudełku znalazły się też maseczki L'oreal i Farmony, emulsja nawilżająca Bandi, krem Himalaya, peeling do ciała Efektima, serum Aurigia i kilka próbek kosmetyków Uriage. Większość produktów bardzo mnie ciekawi, więc czeka mnie miłe testowanie :)


Kupiłam również rozświetlający krem do twarzy Resibo, o którym słyszałam bardzo wiele dobrego. Maj to miesiąc, w którym obchodzę urodziny. Niektóre marki, informują posiadaczy swoich kart o możliwości odbioru urodzinowego prezentu. Takim to sposobem od Yves Rocher otrzymałam płyn micelarny, a przy dowolnym zakupie w Sephorze  - maseczkę. Miłe gesty.


W Drogerii Natura wyprzedawano produkty Freedom Makeup. W bardzo artakcyjnych cenach kupiłam puder bananowy (10 zł) oraz paletkę pomadek (19 zł).


Na jasnoczerwoną pomadkę (odcień 06 abrico dabra) Bourjois spoglądałam już od dawna, więc przy jakiejś dobrej promocji w końcu się na nią skusiłam. Kupiłam też miniaturkę pomadki Clinique (odcień 13 love pop) oraz kolejne opakowanie kremu bb Misshy, w którym jestem zakochana. 


Szczególnie podczas słonecznych dni należy chronić skórę, więc kupiłam krem spf 50 Avene. Ta mała wersja jest dostępna w wielu aptekach. Zaopatrzyłam się też w dwóch ulubieńców: odmładzający tonik Eco-Lab oraz żel do brwi Essence.


Tym razem z katalogu Avon zamówiłam dwa błyszczyki powiększające usta (plumping pearl oraz pink pout). Szczególnie spodobał mi się ten pierwszy, który nie ma koloru, ale za to miliony drobinek i pięknie wygląda na matowych pomadkach. Z mojej ulubionej serii zamówiłam też lakier (odcień marvelous) oraz już dobrze mi znany top coat.


Jeśli planujecie rozpoczęcie przygody z makijażem kosmetykami mineralnymi, świetnym pomysłem jest zakup próbek. Ja zdecydowałam się na próbkę kryjącego podkładu mineralnego w odcieniu golden fair oraz pięknie zapakowanego zestawu szesnastu próbek, wśród których znajdują się korektory (light, medium, dark), pudry (rozświetlający i matujący), primer, róże (rose, coral, honey, nude, sunrise, romantic) oraz cienie do powiek (ice cream, chocolate, vanilla, cappuccino). Zestaw jest dostępny na stronie Annabelle Minerals w cenie 39,90.

Jak widać czerwiec obfitował u mnie w nowości kosmetyczne. W lipcu nie planuję zakupów, a jeśli się takowe zdarzą, to będą niewielkie. Co sądzicie o moich nowościach?

PS wczoraj w kiosku rzucił mi się w oczy najnowszy, sierpniowy numer "Zwierciadła" ze świetnym dodatkiem: żelem do mycia twarzy z najnowszej serii Aloesove marki Sylveco w cenie 7,99. Oczywiście wzięłam :) Jeśli jesteście zainteresowane tym produktem, to spieszcie do sklepu, bo coś czuję, że szybko znikną z półek.

4 komentarze:

  1. Sporo rzeczy Ci przybyło ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Serum z Vianka korci mnie najbardziej :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. użyłam je już około 5-ciu razy wieczorem pod krem i póki co się nie zachwycam. Nie robi nic złego, ale dobrego też nie.

      Usuń
  3. Wszystkie kosmetyki w tym wątku wyglądają bardzo dobrze według mnie.

    OdpowiedzUsuń