sobota, 1 listopada 2014

Projekt denko - wrzesień i październik 2014

1/11/2014

Październik dobiega końca, więc czas na kolejną relację ze zużytymi przeze mnie kosmetykami w roli głównej. Niektóre niestety okazały się strasznymi bublami. A kilka z poniżej przedstawionych produktów zasługuje na pochwałę. Jak widać, wzięłam się za zużywanie próbek i poszło mi całkiem nieźle, pozbyłam się prawie wszystkich. 




1. Tołpa - płyn micelarny do mycia twarzy i oczu z serii dermo face rosacal dla cery wrażliwej i naczynkowej. Bardzo delikatny micelek, nie ściągał ani nie przesuszał skóry, jednak zbyt słaby do demakijażu oczu. Jeśli chciałoby się go stosować do zmywania pełnego makijażu, to mimo dużej 400 ml pojemności, szybko by się skończył. Stosowałam go tylko do oczyszczenia skóry rano.

2. Tołpa - tonik nawilżający 200 ml. Był moim ostatnim krokiem podczas oczyszczania twarzy. Zmywał ewentualne resztki makijażu i tonizował skórę, jednak jakiegoś szczególnego nawilżenia nie zauważyłam.

3. Tołpa dermo face physio - płyn micelarny 75 ml. Bardzo praktyczne małe opakowanie, w sam raz do zabrania w podróż. Zmywa makijaż dobrze, jednak zdecydowanie wolę osławiony micelek Garnier.



4. Garnier Fructis goodbye damage - szampon do włosów zniszczonych z rozdwojonymi końcówkami, 400 ml. Najgorszy szampon, jakiego używałam. Nic nie robił, a do tego słabo oczyszczał, a ponadto tworzył na skórze warstwę, trudną do spłukania. Z powodu dużej pojemności męczyłam się z nim bardzo długo.

5. Garnier mineral - antyperspirant 150 ml. W majowym denku pisałam, że jest to mój ulubiony dezodorant. Kupiłam kolejne opakowanie, podczas pierwszego użycia zorientowałam się, że coś jest nie tak, że to nie ten sam. Sami przyznajcie, że opakowanie jest niemal identyczne. Jednak różnica w jakości jest kolosalna - ten nie chronił wystarczająco, a do tego nie pachniał ładnie. Cieszę się, że już go zużyłam. Nigdy więcej.

6. Colgate advanced - sensation - pasta do zębów 75 ml - nie przypadła mi do gustu, za mocna (niestety mam jeszcze jedną, bo kupiłam dwie w zestawie).


7. Yves Rocher Sexy Pulp tusz do rzęs 9 ml - Dostałam go w prezencie podczas zakupów, pozytywnie mnie zaskoczył. Nie osypywał się, miał fajną szczoteczkę. Ładnie pogrubiał. Stał się moim ulubieńcem. 

8. Eveline - serum modelujące do biustu 200 ml - ładnie nawilżało, lecz pachniało sztucznie. Nie wierzę w działanie, jakie obiecuje producent tj. wypełnienie i powiększenie biustu.

9. Dove damage solutions- odżywka do włosów zniszczonych 200 ml. Świetnie nawilża i sprawia, że włosy po niej są miękkie oraz cudownie pachną. To najlepsza odżywka dla moich włosów, jest to już któreś z kolei opakowanie. Z chęcią do niej wracam. 


10. Le Petit Marseiliais - próbka mleczka do ciała - ładnie pachniało, ładnie nawilżało skórę. Wrażenie bardzo pozytywne.

11. Ziaja - próbka żelu do oczyszczania twarzy liście manuka - po zużyciu mogę powiedzieć, że być może kiedyś sięgnę po pełną wersję.


12. Aquolina - próbka żelu pod prysznic różowe kwiaty i karite, miał przemiły zapach, dobrze się pienił, ładnie nawilżał skórę.


13. Nuxe Aroma-Perfection - próbka kremu na dzień i noc dla cery mieszanej. Zdecydowanie lepszy od tego poniżej. Szybciej się wchłaniał, pachniał dużo ładniej i fajnie nawilżał.

14. Nuxe Nirvanesque - dwie próbki kremu do twarzy na dzień i na noc dla skóry normalnej. Drażnił mnie jego zapach, a poza tym jest dla mnie za tłusty.


15. Pose - próbka kremu pod oczy - jego konsystencja była bardzo lejąca się, wchłaniał się bardzo powoli. Jestem na nie.


16. Ziaja - serum antycellulitowe - skóra po nim była gładka i dobrze nawilżona. Ciekawy produkt.


17. Ziaja - próbka kremu nawilżającego do twarzy na dzień liście manuka - nie wchłaniał się tak szybko, jak obiecuje producent. Nie zrobił na mnie dobrego wrażenia.


18. Yu-Be - próbka kremu, który był w Glossyboxie, pachniał jak kamfora, niezbyt przyjemnie. Mimo to jego działanie ten fakt wynagradza. Świetnie nawilżał suche miejsca.


19. Tołpa dermo face hydrativ - maska-peeling hydroenzymatyczny do twarzy. Żadnego działania nawilżającego ani peelingującego nie zauważyłam. Ten produkt moim zdaniem nie robi nic.


20. Yves Rocher - próbka podkładu. Był w porządku, ładnie rozświetlał. Myślę, że sprawdziłby się szczególnie u osób ze skórą suchą. 


21. Yves Rocher Elixir 7.9 - próbka kremu do twarzy. Tłusty, wolno się wchłaniał. Nie kupiłabym go.


22. Biovax - eliksir do włosów - tak jakby odżywka z jedwabiem. Niczym się ten produkt nie wyróżnił. 


23. Le Petit Marseiliais - próbka żelu pod prysznic kwiat pomarańczy - ładnie pachniał, lecz zapach od razu się ulatniał.



2 komentarze:

  1. u mnie też nazbierało się rzeczy na denko :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba tylko pastę Colgate znam :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń