środa, 21 listopada 2012

Płaszczyk w kratkę

21 /11/ 2012

Szukamy i marzymy o idealnych studiach, idealnej pracy, idealnie dopasowanych butach, idealnie urządzonym mieszkaniu, idealnej pracy... co kto woli. Pragnień wiele, tylko co zrobić, by wszystkie się ziściły. Przede wszystkim: nie szukać półśrodków; nie zakładać z góry, że się nie uda; nie "stać w miejscu"; nie marudzić; nie myśleć, że aktualny stan jest nam dany na zawsze, a skoro tak, to nie trzeba się wysilać. 

A: wierzyć, że to co pozornie trudne i nieosiągalne, jest na wyciągnięcie ręki... bo przecież kto jeśli nie my?  

i DZIAŁAĆ, DZIAŁAĆ, DZIAŁAĆ!

Niestety wiele osób zapomina, że żaden ciuszek nie spowoduje, że staniemy się lepsi, milsi, mądrzejsi. Ani w oczach innych, ani własnych.

Skoro wspomniałam o ideałach to, odchodząc od mojego filozofowania, zejdę na Ziemię i pozachwycam się moim idealnym płaszczykiem. Służy mi już trzeci rok i to z pewnością nie koniec jego kariery. Oprócz ciekawego, niestandardowego fasonu, ma upodobany przeze mnie deseń, czyli kratkę. Zakładam go bardzo często, bo pasuje niemal do wszystkiego. Aha, no i dzięki niemu nie jestem lepsza, milsza ani mądrzejsza! ;)





płaszczyk & czapa & komin H&M, torba River Island, buty allegro

fot. Basia Turaj

10 komentarzy: