czwartek, 23 września 2010

Faraonka;)

23 /10/ 2010

Dziś- w pierwszy dzień kalendarzowej jesieni, przypominający pierwszy dzień wiosny- przedstawiam Wam siebie w okropnie niebieskiej koszuli, którą moja mama nosiła, gdy mnie jeszcze na świecie nie było i równie soczyście niebieskich butkach. To wszystko dopełniają spodenki (które podobno są męskimi bokserkami) z motywem egipskim;)



CCC boots; Primark bag (sh); sh shorts

3 komentarze:

  1. tak to jest największy paradoks, ze gdy juz jesień naprawde sie zaczeła jest cieplej i to duzo niż przez ostatni miesiac wakacji. spodenki są swietne, chociaż podwinęłabym im nogawki zeby nabrały kształtu.

    OdpowiedzUsuń