piątek, 7 czerwca 2019

Zakupy ostatnich czterech miesięcy/nowości w kosmetyczce

7/06/2019


Ostatnie nowości pokazałam na blogu w styczniu, więc od tamtej pory minęło sporo czasu. Postanowiłam zebrać wszystkie produkty, które kupiłam w ciągu ostatnich czterech miesięcy i Wam je zaprezentować. Nie przeraźcie się ilością. Uważam, że jak na mnie i jak na okres czterech miesięcy, nie jest aż tak źle. Zapraszam do krótkiej prezentacji moich nowości. 


I pomyśleć, że jeszcze w tamtym roku nie znałam żeli Isany, a teraz czym byłby haul bez żelu pod prysznic Isana. Tym razem kupiłam ich aż pięć, bo trudno było mi się oprzeć tym pięknym zapachom, w większości limitowanym. 


Powyższe produkty do makijażu pochodzą ze słynnej promocji Rossmanna. Kupiłam trzy pudry (dwa Lovely i jeden Eveline), korektor, kredkę do oczu, eyeliner i tusz Eveline, żel do brwi Wibo i pomadkę Bell.


Zaopatrzyłam się też w kilka produktów do pielęgnacji twarzy. Wśród nich znalazły się dwa olejki do demakijażu: różany i zielona herbata Biochemii Urody. Tego drugiego już kiedyś używałam i był super. Skusiłam się też na serum pod oczy The Ordinary. Żel do mycia twarzy Vianek i tonik Duetus były dołączone do czasopism.


Dalej mamy jeszcze kilka produktów do makijażu Golden Rose i Bell.


Podczas ostatniej promocji na pielęgnację twarzy w Rossmannie kupiłam hurtowo produkty, które się przydadzą i na pewno je zużyję: cztery płyny micelarne o ogromnych pojemnościach.


Tutaj mix produktów: dwa szampony i mydło w płynie z Rossmanna. Mydełka Bambino dostałam tam gratis do zakupów. Maska do włosów Vianek była dodatkiem do Elle. Jakby żeli było mi mało, w Biedronce do koszyka wrzuciłam kolejne...


Z katalogu Avon kupiłam kolejne! żele pod prysznic: trudno jest mi się oprzeć takim nowościom. Wzięłam też klasyki zapachowe: mgiełkę Pur Blanca i perfumetkę Incandessence. Kolejną nowością jest podkład, który ku mojemu zdziwieniu jest świetny. Kredka do oczu, czarna z zielonymi drobinami również jest godna uwagi. Balsamu do ust, lakieru do paznokci oraz tuszu czarnego z brokatem jeszcze nie testowałam.


Produkty Oriflame są mi całkiem nieznane, dlatego w ostatnim czasie zamówiłam kilka z ich oferty. Wybrałam różaną wodę kolońską i krem do rąk, dwa żele pod prysznic (bez komentarza ;)) oraz dwa mydełka w kostce.


Pod koniec maja po bardzo długiej przerwie zamówiłam coś z Yves Rocher. Pomijając fakt, że na zamówienie czekałam aż dziesięć dni, jestem zadowolona z promocji, na które trafiłam, ponieważ kupiłam produkt, który chciałam mieć od dawna. Powyżej zawartość mojego zamówienia (na zdjęciu powinna być jeszcze męska pianka do golenia, ale zapomniałam ująć). Za wszystko zapłaciłam niecałe 150 zł, a same jedne perfumy kosztowałyby prawie tyle. W ramach zakupów kupiłam dwa szampony, dwa żele! (zapasy mam już chyba na dwa lata), olejek do demakijażu, dwie pomadki ochronne do ust i wspomnianą piankę do golenia). Jako gratis do zakupów wybrałam wodę perfumowaną  oraz dwa lakiery do paznokci. A na maila dostałam do wykorzystania kod, dzięki któremu mogłam wybrać dowolny produkt z całego asortymentu sklepu na 1 grosz. Wybrałam wodę toaletową Monoi, główny powód moich zakupów.


To już wszystkie moje nowości. Używałyście czegoś z nich?

1 komentarz:

  1. Wow olbrzymie te zakupy. Marki znam, ale te produkty nie znalazły się w moim koszyku.

    OdpowiedzUsuń